Odpowiedź jest prosta: sprawić, by było łatwo na nią w Internecie trafić. Internet, to świat rządzący się własnymi prawami, większość internautów nie lubi skomplikowanych rozwiązań, czy zbyt długiego „grzebania”, lubią mieć wszystko podane na srebrnej tacy, zarabianie dzięki kliknięciom szukając czegoś nie poświęcają temu za wiele czasu, najczęściej posługują się wyszukiwarkami, z pośród wyników wybierają pierwsze pozycje, resztę po prostu uważają za mało istotną i niewartą sprawdzenia (choć przecież tak w rzeczywistości nie jest), dlatego właśnie by być w pierwszej dziesiątce warto zainwestować w pozycjonowanie strony.
Google w swoich publikacjach bardzo często opisuje, jak powinno się pozycjonować, a czego unikać. Łatwo przekroczyć granice i zostać ukaranym przez Google.
Sandbox jest to termin używany w środowisku pozycjonerów do określenia sytuacji, w której strona przez dłuższy czas, mimo prowadzonych działań znajduję się na pozycjach w granicach 90-100 pozycji pod wszystkie frazy, na które jest pozycjonowana. Doboszka niezwruszona ciekawie oznacza twarde okienka.