Artykuły reklamowe

Udało się ominąć miejsca bardzo niebezpieczne i wreszcie jeźdźcy dotarli do rzeki. Woda była nagrzana; powierzchnia połyskiwała niebiesko i zielono jak oliwa, podczas gdy nieco dalej przezroczyste i jasne fale uderzały o brzegi. Tu właśnie przeprawiono się bez trudu przez rzekę. Następnie Winnetou skierował się ku Paszczy Piekła. Jeźdźcy ostrożnie dojechali do brzegu wulkanu. Zajrzeli do czterdziestometrowej głębi, w której było cicho i spokojnie.

Coraz więcej było tu trawy, krzewów i drzew. Trop ściganych został odnaleziony i odciskał się znacznie wyraźniej. Niestety, zbliżał się wieczorny mrok. Należało więc popędzić rumaki, aby jak najbardziej wykorzystać pozostawione ślady. Wreszcie jeźdźcy wjechali na wspomnianą wyżynę. Jazda była ciężka, a nawet niebezpieczna, pomiędzy odłamkami skał i gęstymi krzewami. Zapadł wieczór. Ponieważ należało się trzymać śladu, który był niewidoczny w mroku, więc jeźdźcy musieli urządzić postój. Dotychczasowe milczenie trwało nadal.

Nareszcie, gdy mu już pieniędzy zabrakło, idzie po nie do starszego diabła, a ten mówi: - Nie dam, bo to za drogo, więc idź do gazdy, niech ci wróci twoje pieniądze, a ty mu oddaj jego drzewo. Idzie diabeł do gazdy, ale gazda nie chce zwrócić pieniędzy. Diabeł znów idzie do swego starszego ze skargą na gazdę. Starszy powiada: - No powiedz mu, że oddać musi, chyba że trzy rzeczy lepiej niż ty zrobi: najprzód, jeżeli lepiej od ciebie świsnąć potrafi; po drugie, jeżeli cię przegonić potrafi; a po trzecie, jeżeli tak jak ty trzy razy obniesie trzymaną na plecach swych artykuły reklamowe naokoło jeziora. Przychodzi diabeł do gazdy i mówi mu, żeby zaświstał. - Zaświstaj ty pierwszy - gazda na to. Diabeł zaświstał przeraźliwie, iż zdawało się, że nikt z ludzi tak zaświstać nie podoła. defragmentor lite Doboszka niezwruszona ciekawie oznacza twarde okienka.